Szkolne kłopoty alergika

Szkolne kłopoty alergika

Marcin od pierwszych dni nauki sprawiał więcej kłopotów niż jego rówieśnicy. Bezustannie kręcił się w ławce, drapał się i pociągał nosem. Gdy napomnienia nauczycieli pozostawały bez skutku, trafiał do kąta. Stojąc między rulonami map a dekoracją ze słomy i suchych kwiatów, zaczynał nerwowo pocierać nos grzbietem dłoni, po czym kichał jak z armaty dziesięć czy dwadzieścia razy pod rząd. Początkowo nauczyciele traktowali kichanie jako oznakę przeziębienia, kiedy jednak zaczęło powtarzać się kilka razy w tygodniu, a potem nawet kilka razy dziennie, mamie Marcina zwrócono na wywiadówce uwagę, że chłopiec celowo przeszkadza w lekcjach.

Wkrótce zaczęły się kłopoty na lekcjach WF. Po rozgrzewce – w zimie na sali gimnastycznej, w lecie na boisku – Marcin tarł oczy, kichał i kaszlał. Po paru minutach meczu zwalniał tempo, zaczynał sapać i dyszeć nim dobiegł do piłki. Koledzy protestowali, że nie chcą grać z fajtłapą, toteż zaraz lądował na ławce rezerwowych. Obniżona ocena z WF wcale nie zachęciła go do intensywniejszego treningu. Rodzice zapisali go na pływalnię, sądząc, że to poprawi jego kondycję. Jednak już z pierwszych zajęć wrócił spłakany i oświadczył, że nigdy więcej tam nie pójdzie. Gdy się rozebrał, dzieci popatrzyły na jego ręce i szyję i pobiegły do instruktora krzycząc, żeby nie pozwolił Marcinowi wejść do wody, bo “pozaraża ich jakąś parszywą chorobą”. Chłopak tłumaczył, że brzydki wygląd jego skóry spowodowany jest “świerzbiączkę”, która wcale nie jest zaraźliwa, ale nikt go nie słuchał.
Po tym wydarzeniu rodzice poprosili znajomego lekarza o wystawienie zwolnienia z WF. W czasie lekcji gimnastyki Marcin siedział i tylko patrzył na biegających kolegów; nadal jednak męczył go katar i kaszel.
Stale czuł się zmęczony, zdarzało mu się nie dosłyszeć słów nauczyciela, a nawet zdrzemnąć na lekcji, toteż coraz częściej trafiały mu się gorsze oceny.

Wychowawczyni, chcąc pobudzić ambicję chłopca, zaproponowała mu, żeby jej pomagał w szkolnej bibliotece. Z zapałem układał na półkach książki i segregował czasopisma, ale już po paru dniach zachorował na zapalenie oskrzeli. Ledwie zdążył nadrobić zaległości, rozchorował się ponownie… I tak przez całą jesień i zimę prawie nie chodził do szkoły. Antybiotyki i syropy pomagały tylko na krótko.
Kiedyś w nocy Marcin obudził się z uczuciem okropnego lęku – nie mógł oddychać, ledwie starczyło mu sił, żeby zawołać rodziców. Wezwane pogotowie zawiozło go do szpitala. Tam dowiedział się, że jest chory na astmę. Nauczył się stosować leki w inhalatorach i już po paru tygodniach odzyskał formę i nastrój sprzed kilku lat.
Kiedy jednak w szkole spotkał się ze śmiechem i docinkami, wrzucił inhalator na dno szuflady i zapomniał o nim. Ponownie zaczęły się ataki kaszlu. Zdarzało mu się przesiadywać całe godziny na korytarzu, bo kaszel przeszkadzał nauczycielom w prowadzeniu zajęć.
Gdy po kolejnym pobycie w szpitalu trafił do sanatorium, groziło mu zostanie w siódmej klasie. Był zniechęcony, przygnębiony, przekonany, że do niczego się nie nadaje i nikt go nie lubi. Wiele godzin zajęło lekarzom i terapeutom odbudowanie utraconego poczucia własnej wartości i przekonanie chłopca, że z alergią i astmą też można żyć normalnie.
Czy tak musiało być? Czy rzeczywiście dziecko chore na alergię musi od najmłodszych lat spotykać się z brakiem zrozumienia, krytyką, kpinami?
Historia Bartka, z którym Marcin zaprzyjaźnił się w sanatorium, jest zupełnie inna.
Bartek, podobnie jak Marcin, “od małego” miał kłopoty ze skórą i często miewał katar. Rodzice sądzili, że dziecko samo z tego wyrośnie i do lekarza chodzili tylko gdy miał gorączkę. Toteż bardzo ich zaskoczyło, gdy już na pierwszej wywiadówce w I klasie wychowawczyni zasugerowała im, że ciągłe drapanie się, katar i kichanie, męczące ich syna, mogą być spowodowane alergią. Po wizycie u alergologa sprawa się wyjaśniła – Bartek był uczulony na kurz i roztocze, a także kakao, orzechy i mąkę pszenną. Lekarz sporządził notatkę dla szkoły, dotyczącą postępowania z dzieckiem, którą rodzice przekazali wychowawczyni. Wystarczyło dopilnować, by w klasie siedział z dala od źródeł kurzu, nie buszował po półkach bibliotecznych – i katar prawie mu nie dokuczał. Musiał też zrezygnować z obiadów w szkolnej stołówce. Największy problem był z klasowymi solenizantami, którzy częstowali go czekoladkami i ciastkami, ale i z tym udało się uporać – wychowawczyni na wywiadówce poprosiła rodziców, by na takie okazje kupowali dzieciom owocowe cukierki i galaretki.
Kiedyś wychowawczyni zauważyła, jak koledzy naśmiewali się z Bartka, kiedy drapał się i kichał. Zamiast następnej lekcji polskiego zrobiła pogadankę, w wyniku której klasa zupełnie inaczej zaczęła patrzeć na Bartka – alergika, grubą Emilkę i Joasię z aparatem słuchowym.
Następne lata upływały Bartkowi prawie bez problemów, aż do chwili, kiedy nauczyciel WF zauważył jego pogarszającą się sprawność fizyczną. Zwrócił uwagę rodzicom, że może to mieć związek z jego chorobą. Wizyta u lekarza i badania spirometryczne potwierdziły rozpoczynającą się astmę. Bartek dostał lekarstwa do zażywania stale i przed WF, a nauczyciel wskazówki, jak powinien kierować jego aktywnością fizyczną.
Ponieważ cała klasa od dawna wiedziała o jego chorobie, nie wstydził się używać inhalatora w szkole. Paru kolegów, widząc jak Bartek szaleje na boisku po pociągnięciu wdechu z płaskiego, plastikowego pudełeczka, prosiło go nawet o poczęstowanie “tym cudownym środkiem” (oczywiście odmówił).
Kiedy znalazł się w sanatorium, imponował kolegom pewnością siebie i umiejętnością radzenia sobie z uciążliwymi “towarzyszami życia” – alergią i astmą.
Być może niejeden z czytelników odnajdzie w opisanych historiach fragmenty życiorysu swojego lub kogoś ze swoich bliskich. Przeważnie los ucznia – alergika nie jest ani tak okrutny, jak Marcina, ani tak idealny, jak Bartka. A jednak to wszystko zdarzyło się naprawdę (imiona chłopców są zmienione).

Ponieważ nauczyciele w czasie swojej edukacji fachowej nie dowiadują się zbyt wiele o chorobach alergicznych (a najczęściej wcale), zaznajomienie ich z tym problemem powinno być wspólnym zadaniem dla rodziców i lekarza opiekującego się dzieckiem. Pomóc mogą informacje publikowane w wydawnictwach popularnonaukowych (np. “Alergia-Astma”, “Dziecko alergiczne”).
W niektórych miastach stowarzyszenia chorych na choroby alergiczne współpracują z miejscowymi kuratoriami oświaty. Wspólnie organizowane są szkolenia dla nauczycieli – takich przeszkolonych nauczycieli miał szczęście spotkać Bartek. Im więcej będzie zainteresowanych tą sprawą rodziców, tym większe są szanse, że dzieci chorujące na astmę czy inną postać alergii nie będą musiały przeżywać w szkole niepotrzebnych cierpień i upokorzeń.

Czym jest preejakulacja i ejakulacj

Płyn preejakulacyjny

Preejakulat (tzw. płyn preejakulacyjny) to wydzielina gruczołów opuszkowo-cewkowych, który wydostaje się z penisa podczas pobudzenia seksualnego. Preejakulat nie jest spermą (która wydostaje się z penisa później) i jest wydzielany przed właściwym wytryskiem. Zadaniem płynu ejakulacyjnego jest stworzenie odpowiednich warunków do stosunku z penetracją. Pełni on rolę naturalnego lubrykantu oraz przygotowuje drogę dla plemników znajdujących się w spermie.  Preejakulat zobojętnia kwaśny odczynu moczu, który znajduje się w cewce moczowej i jest niekorzystny dla plemników.

Płyn preejakulacyjny a ciąża

W preejakulacie mogą znajdować się plemniki, lecz w niewielkiej ilości. Nawet jeśli dojdzie do przeniesienia preejakulatu do pochwy, to szanse na zapłodnienie są znikome. Jednak jeśli dojdzie do zbliżenia z penetracją dwukrotnie w niewielkim odstępie czasu to w płynie preejakulacyjnym za drugim razem mogą znajdować się plemniki mogące zapłodnić (pozostałe po poprzednim stosunku). Kolejną ważną kwestią jest to, że w preejakulacie może znajdować się wirus HIV. Dlatego warto zawsze się zabezpieczać i unikać metody stosunku przerywanego, ponieważ można nie tylko zajść w niechcianą ciążę, ale również zakazić HIV.fito spray

Kropelkowanie

Kropelkowanie występuje podczas silnego podniecenia mężczyzny w momencie powstrzymywania wytrysku. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich panów – u jednych może w ogóle nie występować, a u innych być nawet dość obfity. Stosunek przerywany nie jest więc metodą antykoncepcji, ponieważ podczas kropelkowania z penisa wydostają się „kropelki” nasienia (nie preejakulatu), które zawierają żywe, zdolne do zapłodnienia plemniki.   Zatem nie musi dojść do pełnego wytrysku podczas penetracji, aby zaszła możliwość zapłodnienia komórki jajowej. Młodzi ludzie często mają niewystarczającą wiedzę o zapłodnieniu oraz o swoim własnym ciele. Dlatego do przerwania stosunku może dojść  zbyt późno lub może się właśnie wydostać część spermy czyli opisywane kropelkowanie.

Płyn ejakulacyjny

Płyn ejakulacyjny bardzo często jest mylony z płynem preejakulacyjnym. Płyn ejakulacyjny to po prostu sperma. W spermie znajdują się plemniki, które wraz z ejakulacją (wytryskiem) są przenoszone do dróg rodnych kobiety i „podróżują” do komórki jajowej celem jej zapłodnienia.

Problemy z wytryskiem

Wielu mężczyzn, młodych i dojrzałych, może doświadczyć problemów z wytryskiem podczas stosunku (lub przed nim). Najczęściej są to: przedwczesny wytrysk, opóźniony lub wsteczny.

Brak wytrysku

Wbrew obiegowej opinii mężczyźni nie są gotowi 24 godziny na dobę na współżycie seksualne. Zaburzenia libido często są spowodowane stresem, używkami takimi jak alkohol lub narkotyki lub zaburzeniami układu nerwowego. Brak wytrysku jest powiązany z brakiem erekcji. W sytuacji, gdy krew nie napływa w odpowiednim stopniu do penisa to i ejakulacja jest niemożliwa. Może się jednak zdarzyć, że pomimo osiągnięcia pełnej erekcji, mężczyzna nie może doprowadzić do wytrysku. Warto wtedy przeprowadzić badania pod okiem specjalisty urologa. Najczęściej jednak jest to tylko chwilowy brak dyspozycji, wynikający z przemęczenia albo jeden stosunek płciowy nastąpił zbyt szybko po poprzednim.

Wytrysk wsteczny

W niektórych przypadkach może dojść do sytuacji, gdy płyn ejakulacyjny zamiast wydostać się na zewnątrz trafia z powrotem do cewki moczowej. W momencie wytrysku organizm męski blokuje drogę powrotną, aby nie doprowadzić do cofnięcia się spermy. Jednak u niektórych mężczyzn (szacuje się, że ok. 1-2%) mięśnie odpowiadające za zamknięcie ujścia cewki moczowej nie działają prawidłowo. Nie jest to niebezpieczne dla życia, ponieważ sperma znajdująca się w cewce moczowej miesza się z moczem i jest wydalana razem z nim podczas oddawania moczu.

Wytrysk opóźniony

Wytrysk opóźniony cechuje się tym, że mężczyzna potrzebuje dłuższej stymulacji seksualnej w celu osiągnięcia orgazmu i wytrysku. Możliwymi przyczynami tego zaburzenia mogą być przewlekłe choroby lub urazy. Może on być spowodowany również kwestią stymulacji – niektórzy mężczyźni mogą mieć opóźniony wytrysk przy stosunku dopochwowym, ale przy masturbacji proces osiągnięcia orgazmu przebiega zdecydowanie szybciej. Do opóźnionego wytrysku może dojść również wtedy, gdy mężczyzna jest zmęczony, ma stany lękowe lub depresyjne.

Przedwczesny wytrysk

Jest najbardziej powszechnym zaburzeniem seksualnym. Przedwczesny wytrysk jak sama nazwa wskazuje następuje jeszcze przed stosunkiem lub tuż po wprowadzeniu członka do pochwy. U młodych mężczyzn rozpoczynających dopiero życie seksualne może to być zupełnie naturalna reakcja na wysokie podniecenie. W miarę upływu czasu, w którym młody facet zdobywa doświadczenie seksualne problem powinien ustąpić. Jeśli jednak nadal pojawiają się przedwczesne wytryski warto skonsultować się z lekarzem, aby ustalić co powoduje taki stan rzeczy.

Jak przedłużyć stosunek?

Istnieje kilka metod, aby przedłużyć stosunek. Jedne będą się odnosić do ćwiczeń, wizualizacji, zaś drugie do osiągnięcia stanu spokoju i zrelaksowania.

  • Relaks – zestresowany lub zmęczony mężczyzna, to mężczyzna który nie kontroluje swoich odruchów, w tym erekcji i wytrysku. Warto pamiętać o tym, aby nie odbywać stosunku w chwilach dużego stresu lub przemęczenia. Można najpierw wziąć długą kąpiel lub zastosować ulubione techniki relaksacyjne, aby przedłużyć stosunek.
  • Masturbacja – spróbuj ćwiczyć w samotności różne rodzaje pieszczot, aby poznać siebie samego i swoje reakcje. Można zacząć od masturbacji suchą dłonią i stymulować penis, aż do momentu, gdy poczujecie zbliżający się wytrysk. Wtedy należy przestać. Gdy napięcie opadnie – powtórzyć. Jeśli uda się Wam w ten sposób opóźnić maksymalne podniecenie, można przejść do stosowania lubrykantu. Ćwiczenia z lubrykantem należy przeprowadzić tak samo.
  • Nie myśl o tym – staraj się nie myśleć o tym jak przedłużyć stosunek tylko na innych doznaniach, które odbierasz podczas seksu. Skup się na pieszczeniu partnerki, sygnalizuj swoje potrzeby i chęci. Zmieniajcie elementy gry wstępnej, sprawdzajcie, co podnieca Cię bardziej, a co mniej. Jeśli nauczyć się słuchać swojego ciała to będzie dużo łatwiej kontrolować wytrysk.
  • Ćwiczenia z partnerką – spróbujcie ćwiczeń we dwójkę – to może być Wasza gra wstępna oraz nauczenie się czego potrzebujecie. Ustalcie, że gdy będziesz czuł nadchodzącą ejakulację zrobicie krótką przerwę. Czy to podczas pieszczot, seksu oralnego lub stosunku. Wielu mężczyznom takie ćwiczenia pozwalają nauczyć się kontrolowania wytrysku.
  • Żele, maści, prezerwatywy – na rynku istnieje wiele preparatów umożliwiających przedłużenie stosunku. Kremy należy jednak wybierać z rozsądkiem, dowiadując się jak najwięcej o ich składnikach i ewentualnych skutkach ubocznych. Prezerwatywy opóźniające wytrysk należy stosować z umiarem, gdyż korzystanie z nich nieustannie może powodować pogłębienie problemu przedwczesnej ejakulacji.
  • Alkohol i używki – aby zwalczać problemy przedwczesnego wytrysku należy odstawić alkohol i inne środki odurzające. Zaburzają one umiejętność kontroli podniecenia i wytrysku.
  • Tabletki – można z nich korzystać po konsultacji z lekarzem i po dokładnym sprawdzeniu składu. Matka Natura ofiaruje wiele afrodyzjaków i wspomagaczy, jednak trzeba umiejętnie z nich korzystać i mieć pewność, że pomogą, a nie zaszkodzą.

Uczulenie na jad owadów

Uczulenie na jad owadów

Użądlenie przez pszczołę lub osę może u osób uczulonych być przyczyną poważnych objawów chorobowych, włącznie z ciężkim, zagrażającym życiu wstrząsem anafilaktycznym.
Dokładny skład chemiczny jadu owadów nie jest całkowicie poznany. Jad jest mieszaniną związków o dużej aktywności biologicznej, wśród których są toksyny, enzymy i inne substancje powodujące u osób nadwrażliwych reakcje alergiczne. Ilość toksyn w pojedynczej “porcji” jadu jest niewielka, do poważniejszych zaburzeń dochodzi zwykle w przypadkach jednoczesnego pożądlenia przez kilkadziesiąt owadów, co zdarza się dosyć rzadko. Znacznie groźniejsze mogą być substancje uczulające (są to głównie enzymy). Większość ludzi nie reaguje na nie lub reaguje bardzo słabo, natomiast u osób uczulonych na te substancje, nawet pojedyncze użądlenie może spowodować reakcję zagrażającą życiu.
Chociaż dodatnie wyniki testów skórnych z alergenami jadów wykazywano u 17-25% badanych osób, to tylko niewielka grupa spośród nich miała wcześniej odczyny alergiczne po użądleniu. Wszystkie te osoby stanowią jednak grupę zwiększonego ryzyka, a objawy alergiczne mogą pojawić się u nich po kolejnym użądleniu.
Ryzyko ujawnienia się potencjalnej alergii wzrasta wraz ze stopniem ekspozycji na jad, czego dowodem mogą być uogólnione odczyny alergiczne po użądleniu przez pszczołę, stwierdzane u 14-35% pszczelarzy.
Najczęściej reakcję alergiczną powoduje użądlenie pszczoły. Pszczoły żądlą zwykle na wiosnę i w pierwszej połowie lata, ale użądlenie może się zdarzyć także w zimie – w ciepły, słoneczny dzień. Trzmiele, drugi rodzaj pszczołowatych, są mało agresywne i żądlą bardzo rzadko.
Osy żądlą najczęściej w lecie i na jesieni. Wbrew powszechnemu przeświadczeniu, szerszenie, największe z żyjących u nas os, żądlą rzadko i dlatego nie stanowią poważniejszego zagrożenia.
Większość poważnych reakcji miejscowych i ogólnych po użądleniu owadów ma charakter odczynu immunologicznego typu natychmiastowego. Typowym objawem jest miejscowy odczyn skórny w postaci rumienia i obrzęku, nie przekraczający 5 cm, z towarzyszącym uczuciem piekącego bólu, ustępujący po upływie 24 godzin. Silnie wyrażony patologiczny odczyn skórny zwykle przekracza średnicę 10 cm, rozwija się bardzo szybko po użądleniu i utrzymuje dłużej niż dobę. Miejscowy odczyn alergiczny może stanowić zagrożenie życia, jeśli miejsce użądlenia znajduje się w okolicy twarzy lub szyi.
Uogólniony odczyn natychmiastowy w postaci obrzęku krtani z ostrą niewydolnością oddechową, z cechami rozwijającego się wstrząsu anafilaktycznego, ze spadkiem ciśnienia tętniczego krwi, jest zawsze poważnym zagrożeniem życia. Podobnie niebezpieczny może być ostry skurcz oskrzeli lub zaburzenia rytmu serca.
Reakcje typu opóźnionego występują rzadziej lub są rzadziej rozpoznawane. Mogą dotyczyć układu krążenia, układu nerwowego, nerek lub występować pod postacią choroby posurowiczej. Późne odczyny, zwłaszcza ze strony naczyń wieńcowych i centralnego układu nerwowego mogą być przyczyną tak groźnych powikłań jak ostra martwica mięśnia sercowego czy śpiączka mózgowa.
Natychmiast po użądleniu powinno się podjąć działania ograniczające jego skutki. Jeśli jest to możliwe, zakładamy opaskę uciskową powyżej miejsca użądlenia, a następnie usuwamy żądło. Trzeba to zrobić umiejętnie, tak żeby nie dopuścić do opróżnienia worka jadowego. Najlepsza jest pęseta ze szpiczastymi końcówkami – chwytamy żądło przy samej skórze, dosyć silnie ściskamy i wyjmujemy. W ostateczności można żądło obciąć poniżej worka jadowego np. cążkami do skórek lub paznokci i resztę wyjąć zwykłą pęsetą lub paznokciami. Na miejsce użądlenia przykładamy okład z lodem lub z zimną wodą. Jeśli osoba użądlona jest uczulona na jad lub wystąpią u niej objawy takie jak np. silny obrzęk, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej, nudności, wymioty, bóle brzucha, zawroty głowy, duszność, świszczący oddech, uczucie lęku itp., należy jak najszybciej zorganizować pomoc lekarską.

Żeby zmniejszyć ryzyko użądlenia, warto pamiętać, że:
– agresywność os i pszczół rośnie ze wzrostem temperatury i wilgotności powietrza;
– podczas ataku owady wydzielają substancje prowokujące do ataku inne owady tego samego gatunku;
– gwałtowne ruchy mogą spowodować atak. Osy i pszczoły bardzo rzadko żądlą, kiedy nie są do tego sprowokowane, dlatego lepiej ich nie odganiać, nawet kiedy latają bardzo blisko;
– w sezonie lotów owadów nie powinno się używać pachnących mydeł, kosmetyków, lakierów i nosić barwnej odzieży. Najbezpieczniejsze kolory to biały, zielony i jasnobrązowy;
– nie należy przebywać w sadach, gdzie jest dużo opadłych owoców, w pobliżu uli, chodzić boso po łąkach, jeść słodyczy na “świeżym powietrzu”, jeździć na motocyklu bez hełmu zakrywającego twarz i rękawiczek, itp.;
– okna sypialni powinny być w dzień zamknięte lub zabezpieczone siatką;
– osoby uczulone na jad owadów powinny mieć stale przy sobie zestaw pierwszej pomocy zawierający: pęsetę, sterylną strzykawkę, środek odkażający, epinefrynę, hydrokortyzon, antazolinę i beta-agonistę w aerozolu. Rzecz jasna, trzeba umieć skorzystać z tego zestawu – niezbędne jest przeszkolenie przez lekarza.
W wielu przypadkach możliwe jest odczulanie przy pomocy wyciągów z jadu owadów. Jest to jedyne leczenie przyczynowe, które jest stosowane. Leczenie takie prowadzone jest m.in. w Klinice Alergologii AM w Białymstoku.

Sposoby leczenia impotencji

Sposoby leczenia impotencji

Na zaburzenia seksualne cierpi około 1 na 10 mężczyzn oraz 4 na 10 kobiet. Problemy natury seksualnej prowadzą do oddalenia od siebie partnerów i utraty poczucia bliskości. Impotencja u mężczyzn to dysfunkcja seksualna objawiająca się brakiem erekcji lub ejakulacji mimo podniecenia i satysfakcjonującej gry wstępnej. Natomiast impotencja u kobiet to brak zainteresowania seksem oraz problemy z osiągnięciem stanu podniecenia oraz utrzymaniem go, a także trudności z osiągnięciem orgazmu, ból i dyskomfort podczas uprawiania seksu.

Impotencję można w pełni wyleczyć.

Przed przystąpieniem do leczenia konieczne jest prawidłowe rozpoznanie przyczyny zaistniałych zaburzeń seksualnych. W pierwszej kolejności lekarz urolog przeprowadza szczegółowy wywiad z osobą dotkniętą schorzeniem. Wykonuje się także morfologię krwi, oznaczenie poziomu cukru, prolaktyny, testosteronu i cholesterolu, a także inne niezbędne badania. Następnie dokonuje się wyboru terapii.

W leczeniu impotencji mężczyzn stosuje się kilka metod.

Pierwszą z nich jest farmakologia. Lekarz, mając wyniki badań, dokonuje wyboru leku. W przypadku obniżonego poziomu testosteronu i androgenów stosuje się leki hormonalne, podawane doustnie lub domięśniowo.

Z kolei, jeżeli przyczyną impotencji jest zaburzenie krążenia, następuje iniekcja leku w ciała jamiste penisa. Najczęściej stosowanymi preparatami są: Caverject i Prostaglyndyna, które są wstrzykiwane w podstawę prącia raz po lewej i raz po prawej stronie przed każdym stosunkiem. Istnieje wiele leków doustnych, które mają za zadanie hamowanie wydzielania enzymu blokującego wzwód. Są to inhibitory fosodiesterazy typu 5, które przyjmuje się na około 30-60 minut przed stosunkiem. Najbardziej znanym środkiem w zwalczaniu impotencji jest Viagra. Innym sposobem leczenia impotencji jest psychoterapia. Przeprowadza się ją w formie indywidualnej, gdy impotencja jest związana z traumatycznymi przeżyciami, urazami psychicznymi, negatywnymi wpływami środowiska czy nerwicą. Stosuje się także psychoterapię partnerską, w której obok chorego uczestniczy jego partnerka. Wobec pacjentów, u których przyczyną impotencji są fobie i nieuzasadnione lęki przed odbyciem stosunku płciowego, stosuje się desensybilizację, czli wyobrażeniowe oswajanie ze źródłami lęku. Gdy farmakologia i psychoterapia nie dają efektów, impotencję leczy się drogą inwazyjną, polegającą na wszczepianiu protez i aparatów próżniowych, usuwaniu stulejki i skrzywień członka. Natomiast u kobiety lekarz po zdiagnozowaniu zaburzeń seksualnych, może zaproponować jej leczenie metodami niefarmakologicznymi. Należą do nich: praca z psychiatrą lub seksuologiem, stosowanie diety i odpowiednich ćwiczeń, ćwiczenia mięśni Kegla bez lub z ciężarkami dopochwowymi. Jeżeli natomiast życie seksualne kobiet zaburzają choroby i dolegliwości, jak na przykład endometriosa, zapalenie stawów czy cukrzyca, to aby rozwiązać problem dysfunkcji seksualnej, należy wcześniej wyleczyć dolegliwości będące jej przyczyną. Dla rozwiązania problemów seksualnych zarówno kobiet, jak i mężczyzn nieoceniona jest szczera rozmowa partnerów, która pozwoli ustalić ich przyczyny i sposób rozwiązania.

Spadek libido u kobiet

Spadek libido u kobiet

Pod pojęciem spadku libido kryje się zmniejszenie ochoty na seks a zatem spadek pożądania lub niedostateczne odczuwanie przyjemności podczas aktu miłosnego. Problem ten, jak się okazuje dotyka ponad 35% kobiet.

Przyczyny zaburzeń libido u kobiet

Na popęd płciowy u kobiet wpływ ma wiele czynników. Część z nich ma podłoże psychiczne, część fizyczne. Do najczęstszych przyczyn zaliczyć można:drivelan

  • choroby przewlekłe, w tym cukrzyca, choroby układu krążenia, zmiany nowotworowe, zaburzenia psychiczne,
  • przyjmowanie niektórych leków,
  • zachwiania gospodarki hormonalnej, którą wywołać mogą stres, pierwszy trymestr ciąży, stosowanie leków hormonalnych, menopauza,
  • infekcje dróg rodnych, ból podczas stosunku.

Do osiągnięcia zadowolenia seksualnego duże znaczenie ma stan psychiczny kobiety. Jeśli zatem jej nastrój nie jest odpowiedni, libido spada.

Spadek libido a infekcje pochwy

Spadek libido może być wynikiem infekcji pochwy, przy których zbliżeniu seksualnemu towarzyszy często ból. W takich sytuacjach można sięgnąć po leki dostępne na receptę, do których zaliczyć można:
Tanum Rosa – wykazuje właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe, odkażające i znieczulające,
Vagical – łagodzi stan zapalny, infekcje, zawiera wyciąg z nagietka,
Albothyl – skuteczny w leczeniu zapalenia pochwy o podłożu bakteryjnym.

Spadek libido a antykoncepcja

Przyjmując hormonalną antykoncepcję dochodzi często do spadku libido, na co wpływ ma zahamowanie produkowanych przez przyssawkę mózgową gonadotropin a w konsekwencji do spadku stężenia androgenów. W wyniku przyjmowania antykoncepcji hormonalnej dochodzi również do wzrostu stężenia białka, które wiążą wolny testosteron.
Nie wszystkie jednak kobiety przyjmujące leki hormonalne odczuwają spadek libido. Świadomość tego, że są skutecznie zabezpieczone, poprawie uległa ich cery a także wygląd piersi sprawia, że czują się pewniej, przez co ich ochota na seks jest większa.
Jak widać, spadek libido a przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej jest sprawą indywidualną.

Spadek libido a cykl menstruacyjny

W cyklu menstruacyjnym zaobserwować można wahania hormonów.
Kobiety czują się najbardziej atrakcyjne, a przez to zwiększa się w nich ochota na miłosne zbliżenia w połowie cyklu, a więc w okresie jajeczkowania. Wtedy też kobiety mają wyjątkowo dobry nastrój.
W drugiej połowie cyklu wzrasta progesteron, który sprawia, że libido wykazuje tendencje spadkowe.

Spadek libido a menopauza

W okresie przekwitania dochodzi do stopniowego zanikania czynności jajników oraz do spadku poziomu estrogenów oraz testosteronu, który ma wpływ na popęd seksualny u kobiet. U kobiet dojrzałych zmniejsza się także elastyczność ścianek pochwy, wrażliwość łechtaczki oraz piersi. To wszystko zmniejsza doznania, co prowadzi często do spadku libido.

Jak skutecznie zwiększyć libido

Odczuwając spadek libido warto sięgnąć po preparaty ziołowe, które wzmocnią popęd płciowy. W ich składzie powinny znaleźć się zioła nazywane afrodyzjakami, a więc: imbir, lukrecja, rozmaryn, kapsaicyna. Jeśli spadek libido ma związek ze stresem warto przyjmować witaminę B6 oraz żeń-szeń. Skutecznym skladnikiem jest także L-arginina, która wywołuje przekrwienie narządów rodnych, a tym samym zwiększa doznania podczas stosunku.

Preparaty zwiększające libido

O preparaty zwiększające libido pytać można w aptekach, do najbardziej popularnych należą:
Asequrella – tabletki zalecane przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej, wpływają między innymi na poprawę libido za sprawą zawartego w nich wyciągu z żeń-szenia,
Libido Fem – poprawia doznania w czasie aktu miłosnego za sprawą składu: wyciągu z lukrecji, szałwii, czerwonej koniczyny, imbiru, pieprzu cayenne,
Avenea Essence – zlecany dla kobiet oziębłych seksualnie, zawiera wyciąg z L-argininy i owsa.

Jak dbać o penisa?

Jak dbać o penisa?

Witaminy, minerały i pozostałe składniki spożywcze grają kluczową rolę w dbaniu o zdrowie penisa i pomagają utrzymać go we wzorowej kondycji, zdolnego zachwycać partnerkę i dostarczać najlepszych doznań swojemu właścicielowi. Twoje ciało samo wytwarza część witamin które są potrzebne do utrzymania organizmu w swojej szczytowej formie. Jednak ta część jest bardzo malutka w porównaniu do faktycznego zapotrzebowania Twojego ciała.

Sytuacja wygląda tak samo nie ważne czy chodzi o wątrobę, nerki, układ trawienny i…. Twojego penisa. To prawda, że organy będą w jakimś stopniu działać nawet, gdybyś jadł same fastfoody. Jednak z dnia na dzień ich kondycja będzie coraz gorsza aż w końcu odmówią współpracy. Tak samo penis nadal będzie sprawował swoje podstawowe funkcje, nawet gdy będziesz go słabo odżywiał – ale coraz słabiej i tylko do pewnego czasu.

Więc cena którą można zapłacić za złe odżywianie bardzo duża. Z czasem receptory odpowiadające za przyjemność przytępiają się i mężczyzna nawet nie wie kiedy – seks nie dostarcza mu takiej przyjemności jak by mógł, nie zachowuje się tak jak by chciał jego właściciel oraz partnerka, orgazmy są dużo mniej satysfakcjonujące a erekcja trwa coraz krócej i czasem jest z nią kłopot mimo seksownej partnerki, przedwczesne wytryski zdążają się coraz częściej.

Oto 3 rozsądne kroki które mężczyzna może (i powinien) podjąć w trosce o swojego penisa (i w trosce o swoją satysfakcję seksualną):

Zmiana diety

Tkanki z których składa się penis wymagają odpowiedniego przepływu krwi aby prawidłowo wykonywać swoją pracę, jednak po pewnym czasie naczynia krwionośne mężczyzny mogą się zatykać, utwardzać i zmniejszać ilość krwi która jest w stanie przepływać. To skutkuje mniejszym przepływem tlenu i energii do komórek nerwowych i skóry penisa.

Wobec tego jednym z lepszych posunięć dietetycznych jest dostarczenie aminokwasów L-arganiny które są w stanie znacznie przyspieszyć przepływ krwi w penisie a dzięki czemu delikatne tkanki są wstanie działać prawidłowo. Możesz je znaleźć w orzechach ziemnych, soi i czekoladzie. Dodaj te produkty do swojej diety, a po pewnym czasie odczujesz znaczną poprawę.

Podobnie, kwasy tłuszczowe omega-3 są nie tylko kluczowe dla ogólnego zdrowia i funkcjonowania organizmu i krążenia – ale szczególnie istotne jest to, że są w stanie poprawić funkcjonowanie penisa. Możesz je znaleźć w rybach, zwłaszcza łososiu i okoniu które są przepełnione zdrowymi tłuszczami.

Kremy na skórę

Zadbaj o skórę penisa korzystając z kremów które będą utrzymywać naskórek i napletek w dobrej kondycji tak, aby był wrażliwy, jędrny i nie powodował obtarć. Dodatkowo zapobiegniesz wielu przykrym chorobom które mogły by Cię spotkać, gdybyś zaniedbał tej praktyki.

Suplementacja

Pewne zmiany dietetyczne są łatwiejsze a inne trudniejsze do wdrożenia. Jeszcze inne są zbyt kosztowne aby wpasować się w budżet przeciętnego mężczyzny. W takim wypadku warto zdecydować się na sprawdzony suplement który dostarczy organizmowi i penisowi odpowiednich witamin jakie poprawią i utrzymają jego kondycję, funkcjonowanie i ogólną witalność.

Preparaty witaminowe powinny zawierać:

1. Olej z ryb – zawiera wszystkie te witaminy, tłuszcze i minerały, które mógł byś sobie dostarczyć jedząc ryby
2. Witamina C – pozwala komórkom chronić się przed procesem starzenia i poprawia zdrowie tkanek
3. Witamina D – poprawia przepływ krwi
4. Witamina E – jest ważna aby utrzymać skórę penisa (i całego ciała) we wzorowej kondycji.

Przyczyny przedwczesnego wytrysku

Przyczyny przedwczesnego wytrysku

Prawdziwym utrapieniem dla mężczyzny jest przedwczesny wytrysk. Działa destrukcyjnie nie tylko na sam stosunek seksualny, ale również na związek. Cierpi na tym oboje partnerów. Przyczyny są zazwyczaj psychiczne. Najczęściej problem ten dotyka młodych mężczyzn, którzy rozpoczęli życie seksualne. Ich ciało bardzo silnie reaguje na bodźce seksualne i wytrysk może nastąpić nawet podczas gry wstępnej. Przyczyną może być również brak stałej partnerki i rzadko występujące stosunki seksualne.

Jak w przypadku każdego schorzenia, przyczyny mogą być różnorodne. Psychiczne bądź organiczne. Psychicznie mężczyzna cierpi, gdy kolejna zapowiedź współżycia wywołuje w nim lęk przed przedwczesnym wytryskiem. Pobudza to organizm i problem się powtarza, gdyż sami wywołujemy takie uczucie. Organiczne przyczyny mają związek z chorobami, wadami, nałogami, a także ze starzeniem się. Budowa członka również ma znaczenie np. zbyt krótkie wędzidełko żołędzi, czy jego nadwrażliwość. Nałogi takie jak alkoholizm czy narkomania mają ogromny wpływ na stan męskich funkcji seksualnych, w tym także wytrysku. Choroby takie jak schorzenia układu moczowo-płciowego, lub cukrzyca także wywołują taką dysfunkcję. Negatywny wpływ ma także stres, który potęguje problem, gdyż wtedy z żadnej sfery życia nie jesteśmy zadowoleni. Ważną rzeczą jest rozmowa z partnerką i ewentualnie szukanie pomocy u lekarza seksuologa.

Wszystko o alergii pokarmowej u dzieci

Wszystko o alergii pokarmowej u dzieci

Tylko niewielki odsetek młodzieży i dorosłych wykazuje objawy uczulenia na alergeny pokarmowe. Są one głównymi czynnikami uczulającymi w okresie niemowlęcym i u małych dzieci. Zmniejszanie się podatności na alergeny pokarmowe jest związane z dojrzewaniem czynności przewodu pokarmowego.

Najczęstszą postacią alergii pokarmowej u dzieci jest uczulenie na białka mleka krowiego. Spośród alergenów z mleka najbardziej uczulają laktoalbumina i laktoglobulina, mniej – kazeina i glikoproteina. Laktoalbuminę unieczynnia gotowanie i dlatego dziecko uczulone tylko na ten alergen z mleka, może bez obaw pić mleko przegotowane. Laktoglobulina, uczulająca silniej niż laktoalbumina, jest odporna na gotowanie. Białko to, swoiste gatunkowo, występuje tylko w mleku krowim, dlatego dzieci uczulone wybiórczo na laktoglobulinę, można próbować karmić mlekiem kozim. Trzeba jednak pamiętać, że około 70% dzieci uczulonych na białka mleka krowiego, wykazuje objawy nadwrażliwości także po spożyciu mleka koziego (tzw. alergia krzyżowa). Mleka koziego nie powinno się podawać dzieciom poniżej szóstego miesiąca życia – ma ono zbyt duże stężenie soli, mało witamin (zwłaszcza B12, C, D i kwasu foliowego) oraz mniejszą wartość energetyczną. Dzieci uczulone na beta-laktoglobulinę, nie powinny jeść mięsa wołowego i cielęciny. Błędem jest w takim przypadku eliminowanie z diety tylko mleka krowiego – objawy na pewno ulegną złagodzeniu, nie ustąpią jednak do czasu usunięcia tych mięs z diety.

Kazeina, kolejne białko mleka krowiego, jest też w twarogach, serach i mleku kozim. Jest to białko ciepłostałe – alergizuje równie silnie po przegotowaniu mleka.

Glikoproteina, poza mlekiem, znajduje się w śmietanie i maśle. Masło można zastąpić bezmlecznymi margarynami.
Kobiety karmiące są często przekonane, że spożywanie dużych, nawet nadmiernych, ilości mleka, przetworów mlecznych, jaj i pokarmów mącznych, dodatnio wpływa na laktację i przedłuża ją. Skutek bywa taki, że u dziecka podatnego na uczulenia, w drugim-trzecim miesiącu życia występują objawy alergii pokarmowej – wyprysk atopowy, bolesne kolki jelitowe, wymioty, wodniste stolce (niekiedy z domieszką krwi), sapka i inne. Zwykle dziecko zaczyna gorzej ssać, słabiej przybiera na wadze. Podejrzewa się wówczas, że pokarm jest zbyt “chudy” lub matka ma go za mało, co powoduje sztuczne dokarmianie niemowlęcia i w konsekwencji potęgowanie się objawów. Tymczasem objawy chorobowe powodowane są przez alergeny przedostające się do mleka matki ze spożywanych przez nią potraw. Z chwilą wystąpienia pierwszych objawów uczuleniowych, dziecko powinno być objęte opieką poradni alergologicznej. Nie należy odstawiać dziecka od piersi – nie istnieje alergia na mleko matki. Trzeba więc tak zmienić dietę matki, żeby objawy uczuleniowe u dziecka całkowicie ustąpiły. Zwykle jest to dieta bezmleczna, ponieważ właśnie białka mleka krowiego są głównymi alergenami uczulającymi dzieci karmione piersią. Matka powinna pozostawać na diecie eliminacyjnej do końca laktacji.

Zmniejszoną zawartość białek i wapnia w takiej diecie można kompensować hypoalergicznymi mieszankami mlekozastępczymi takimi jak:

– hydrolizaty głównych frakcji mleka krowiego: Nutramigen, Pregestimil, Alfare, Nidal, Aptamil i in.;
– preparaty, w których białka mleka krowiego zostały zastąpione pełnowartościowym białkiem roślinnym: Pro-Sobee, Humana SL, Vegelact, Soyamil, Sopromin i in.

Te same mieszanki hypoalergiczne wprowadza się do diety dzieci karmionych sztucznie. Mieszanek z białkiem roślinnym nie powinno się podawać dzieciom poniżej trzeciego miesiąca życia, dzieciom, u których obserwuje się objawy alergii ze strony wielu narządów lub pochodzącym z rodzin genetycznie obciążonych alergią. Białko roślinne zawarte w tych mieszankach ma cechy antygenowe i może być przyczyną dodatkowego uczulenia. Te preparaty są najskuteczniejsze w alergii jednonarządowej lub w jednoukładowej manifestacji alergii pokarmowej.
jajku uczulać może białko i żółtko. Najczęściej jest to białko, a najsilniejszymi alergenami są owoalbumina i owomukoid. Szczególnie owomukoid jest bardzo silnym alergenem i nawet w śladowych ilościach może wywołać u osób nadwrażliwych bardzo groźne odczyny w postaci obrzęku krtani, silnego napadu duszności, ostrej biegunki czy pokrzywki. Bywa, że u dzieci uczulonych na jajka, objawy alergiczne pojawiają się po spożyciu mięsa kurzego.

Uczulenie na mięso nie jest częste. Z mięs najłatwiej uczula wieprzowina i wędliny, najrzadziej – mięso jagnięcia, indyka, kurczaka. Dzieci nadwrażliwe na mleko i jajka, miewają objawy alergii na wołowinę, cielęcinę i mięso kurze. Dzieci uczulone na sierść i naskórek jakichś zwierząt, mogą być też uczulone na ich mięso, na przykład na mięso królika. Dość silnym źródłem alergenów są wywary mięsne, dlatego nie powinny być stosowane w diecie niemowląt.
Ryby mają dwa typy swoistych antygenów – antygeny swoiste gatunkowo i antygeny wspólne (lub podobne) z innymi gatunkami ryb. Dlatego uczulenie może dotyczyć tylko jednego gatunku ryb, jednak zdecydowanie częściej odnosi się do wielu gatunków, nawet takich, których nigdy poprzednio dziecko nie jadło. Przyrządzanie ryb – gotowanie, pieczenie, wędzenie – w bardzo małym stopniu zmniejsza ich właściwości uczulające. Często drób jest karmiony mączką rybną, dlatego objawy nadwrażliwości mogą występować także po zjedzeniu jaj lub mięsa kury czy indyka.
Z owoców najczęściej uczulają truskawki, poziomki i owoce cytrusowe. Owoce surowe uczulają silniej niż gotowane, podobnie zresztą jak jarzyny, spośród których najsilniejsze właściwości uczulające mają pomidory, groch i fasola. Silne alergeny są też w cebuli, selerze i pietruszce.
Niektóre pokarmy, na przykład kiełbasa, tuńczyk, kapusta i szpinak, zawierają dużo histaminy – jednego ze związków odpowiedzialnych za występowanie objawów alergii. Inne – takie jak truskawki, pomidory, banany, czekolada – bezpośrednio uwalniają histaminę z komórek, w których jest magazynowana. Produkty zawierające histaminę lub ją uwalniające, powinny być eliminowane z diety dziecka alergicznego, niekiedy całkowicie.
Jest wiele metod diagnostycznych umożliwiających stwierdzenie nadwrażliwości na określony pokarm. Jednak wszystkie wyniki powinny być weryfikowane przez podanie dziecku pokarmu podejrzewanego o powodowanie uczulenia i obserwację efektu (tzw. test prowokacji). Układanie diety eliminacyjnej tylko na podstawie wyników badań laboratoryjnych i testów skórnych, rzadko daje dobre wyniki. Zwłaszcza testy skórne mogą być traktowane tylko jako badanie pomocnicze przy ocenie szkodliwości pokarmów.
Wszystkie pokarmy trzeba wprowadzać do diety dziecka pojedynczo, w małych, stopniowo wzrastających porcjach. Należy przy tym uważnie obserwować reakcje dziecka – np. pojawienie się zmian skórnych, bólów brzucha, biegunek, zaparć, wymiotów, apatii lub rozdrażnienia itp. Nie zmuszajmy dzieci z alergią do jedzenia potraw, których nie lubią. Zwykle okazuje się, że są na nie uczulone. Przy dłużej utrzymujących się kolkach jelitowych, wzdęciach brzucha albo niepokoju niemowlęcia, nie podawajmy kilkakrotnie w ciągu dnia herbatek ziołowych “na wzdęcie” – być może są to pierwsze objawy nadwrażliwości na pokarm.

Uczulenie na mleko a brak wiedzy

Uczulenie na mleko a brak wiedzy

Piszę do Was, żeby przestrzec innych rodziców przed tym, co się nam zdarzyło. Po pięciu latach małżeństwa urodziło nam się wyczekiwane dziecko – ładna i zdrowa córeczka. Odebraliśmy ją ze szpitala z maksymalną liczbą punktów za stan zdrowia. Już wkrótce zaczęły się jednak kłopoty. Dziecko nie miało apetytu, często gorączkowało, męczyły je biegunki. Przyplątało się zapalenie ucha środkowego, gardła i oskrzeli. Stany zapalne powracały. Córeczka miała też zawsze zapchany nos, sapkę i męczący, suchy kaszel. Była bardzo niespokojna, płakała.

Mieszkamy na wsi w jednym ze wschodnich województw. Miejscowa lekarka przepisywała antybiotyki i sulfaguanidynę. Po pewnym czasie poddała się i wypisała skierowanie do przychodni w mieście. Stan córeczki przerażał nas. Bardzo mało przybierała na wadze, nie rosła, ciągle atakowały ją infekcje. Zrobiono różne badania, ale niewiele z nich wyniknęło. Znów stany zapalne, znów antybiotyki. Nie pomogło leczenie kliniczne ani wizyta u zielarza. Kasia “niknęła w oczach”, bardzo się męczyła.

Dopiero przed jej drugimi urodzinami trafiliśmy do lekarza, który skierował nas do poradni alergologicznej. Okazało się, że dziecko ma bardzo silne uczulenie na mleko. Była to jedyna przyczyna wszystkich chorób. Przestaliśmy dawać dziecku mleko i już po kilku miesiącach Kasia stała się zupełnie inna – wesoła, dobrze śpi, rośnie.
Mamy wyrzuty sumienia, że nic nie wiedzieliśmy o uczuleniach. Kojarzyły nam się wyłącznie z wysypką po truskawkach i katarem siennym. Trudno zrozumieć, dlaczego lekarze tak późno postawili diagnozę, ale to fakt. Dzisiaj wiemy, że trzeba było szukać różnych specjalistów tak długo, aż by znaleźli przyczynę choroby.

Rozmiar penisa

Rozmiar penisa

Rynek pornograficzny może i jest przyjemną rozrywką po całym dniu w pracy, ale niestety niejednego mężczyznę wprowadził w kompleksy. Panowie, tak samo jak panie, są narażeni na niedostrzeganie efektów programów typu Photoshop w wielu tego typu produkcjach. Kobiety często patrzą na swoje ciało porównując do modelek lub aktorek z okładek kolorowych pisemek i bardzo często budują sobie nierealny obraz pięknego ciała. Tak samo panowie widząc chociażby rozmiary penisów w filmach porno, budują sobie nierealne wymagania względem własnych. Jednak poza sławnym Photoshopem istnieje cały wachlarz sztuczek wykorzystywanych przez aktorów porno, niestety, ale czasem zagrażających sprawności seksualnej tych panów. Aktorzy przyznają w wywiadach, że przed każdą sceną przyjmują viagrę, wstrzykują różne substancje w penisa, aby wydawał się dłuższy i większy. Spermy też nie mają niekończących się zasobów, a niektóre sceny są powtarzane nawet po 10 razy! Dlatego producenci wymyślają coraz to nowe pomysły i tak na przykład zamiast spermy jest mydło w płynie, wystrzeliwane ze strzykawki schowanej za penisem. Dlatego warto zapomnieć o nierealnych rozmiarach i skupić się na statystykach dotyczących przeciętnej długości penisa.

Wymiary penisa są dla każdego z mężczyzn bardzo ważną kwestią. Mogą być powodem do dumy, decydować o samopoczuciu i samoocenie oraz wpływać na poczucie zadowolenia z seksu. Niezależnie od długości czy grubości penisa, każdy mężczyzna zawsze będzie się zastanawiał czy aby na pewno to wystarcza i czy jest normalne?

Jak prawidłowo mierzyć długość penisa?

Mierzenie długości penisa można wykonać w dwóch momentach – w stanie spoczynku i w trakcie trwania erekcji. Aby wykonać dobry pomiar warto zastosować się do tych wskazówek.
•    Stań prosto;
•    Wyciągnij penisa przed siebie, ale nie rozciągaj go, tylko ułóż swobodnie na dłoni, równolegle do podłogi;
•    Weź linijkę i przyłóż ją od boku, równolegle do penisa, tak, aby delikatnie opierała się ona o kość łonową;
•    Dokonaj pomiaru dokładnie, od nasady, aż po sam czubek, a wyniki zapisz w milimetrach.

W trakcie trwania erekcji

•    Na początek upewnij się czy aby na pewno osiągnąłeś już pełną erekcję;
•    Jedną dłonią przytrzymaj penisa;
•    Przyłóż linijkę tak jak w stanie spoczynku, od boku;
•    Znów zmierz penisa od nasady, aż po sam czubek i zapisz wynik w milimetrach.

Jak prawidłowo zmierzyć obwód penisa?

Aby dokonać rzetelnego pomiaru obwodu należy zawsze mierzyć w trzech miejscach: u nasady, na czubku oraz pośrodku i wyliczyć średnią. Dokładny obwód można wymierzyć w ten sam sposób w obu przypadkach: w stanie spoczynku i pełnej erekcji.  Aby dokonać takiego pomiaru należy owinąć centymetr wokół penisa (niezbyt mocno) i zapisać wynik (również w milimetrach). Warto mierzyć obwód kilka razy w ciągu dnia, ponieważ na pomiary mogą mieć wpływ różne czynniki, takie jak na przykład temperatura otoczenia czy poziom podniecenia.
Pomiaru zawsze należy dokonywać w pozycji stojącej, ponieważ w pozycji leżącej (lub innej) można uzyskać nieadekwatne wyniki.
Obwód penisa dużo częściej ma znaczenie podczas seksu niż jego długość. Partnerka odczuwa rozkosz, gdy penis ociera się o ściany pochwy, a nie im dalej ją penetruje. Dlatego długość penisa może być niewystarczająca, jeżeli będzie on cieńszy. Więcej satysfakcji może dać kobiecie partner o średniej lub mniejszej długości członka, ale o większym obwodzie.

Długość penisa a punkt G

Wbrew powszechnie panującej opinii, mityczny punkt G nie znajduje się za siedmioma górami, za siedmioma lasami. Punkt G to niewielka przestrzeń, która znajduje się około 5 cm od wejścia pochwy i jest umiejscowiona na przedniej ścianie pochwy. Jest to punkt, w którym, wedle niektórych seksuologów czy anatomów zbiega się najwięcej zakończeń nerwowych. Jednak do dziś trwają spory o to czy punkt G tak naprawdę istnieje. Kobiety stoją po obu stronach barykady – jedne twierdzą, że posiadają ten punkt, drugie, że nie. Są na to dwa wyjaśnienia. Albo u niektórych pań rzeczywiście go tam nie ma, albo po prostu jeszcze nikt go u nich nie zlokalizował. Ale jak to się ma do długości penisa? Otóż niewiele. Panowie nawet z niewielkim przyrodzeniem spokojnie dotrą na głębokość 5 cm, więc bardziej liczy się grubość penisa. Cienki penis, niezależnie od długości może po prostu nie ocierać punktu G, a co za tym idzie, stymulować go. Dlatego niektóre panie mogą uważać, że po prostu go nie mają. Panowie, którzy może nie szczycą się długością, ale grubością, mogą łatwiej zlokalizować punkt G i go pobudzać.

Rozmiary penisa

Od zawsze rozmiary penisa były delikatną sprawą dla wielu facetów, bowiem jest ona miarą ich męskości. Wielu mężczyzn żywi przekonanie, że najważniejszym czynnikiem decydującym o zadowoleniu partnerki jest rozmiar lub obwód penisa. Jednak na osiągnięcie przez kobietę przyjemności ma wpływ również wiele innych elementów.
Wielka księga rozkoszy Kamasutra udowadnia, że wielkość penisa nie ma znaczenia, jeżeli mężczyzna wie jak go używać. Mimo to wielu mężczyzn nadal wierzy w kult „dużego członka” przez co, zamiast zając się odkrywaniem tajników udanego stosunku, zamartwiają się na śmierć. Wiele kobiet opisuje swoje stosunki z mężczyznami, którzy nie zastanawiali się długością swojego penisa, jako świetne, niezapomniane lub nawet nieziemskie.

Mimo, iż wielkość penisa jest sprawą niezwykle istotną dla mężczyzn, lepiej nauczyć się paru seksualnych sztuczek i nowych pozycji. Dla mniejszych penisów jak i dla większych różne pozycje mogą być dopasowane lub zupełnie nie spełniać oczekiwań partnerów. Dla mężczyzn o krótszych penisach dobre są pozycje: na pieska, misjonarska, kiedy kobieta opiera nogi na barkach partnera, na jeźdźca (twarzą do partnera lub tyłem). Istnieje wiele pozycji seksualnych i pomysłów na zadowolenie partnerki – trzeba tylko poszukać i zaskoczyć ją niezwykłymi umiejętnościami, które doprowadzą ją na szczyt.

Długość penisa

Aby każdy mężczyzna miał skalę porównawczą zostały wyliczone średnie długości we wzwodzie oraz w stanie spoczynku. Warto wspomnieć, że część mężczyzn może mieć problemy z osiągnięciem pełnej erekcji lub jej krótkim czasem trwania, co może zaburzać pomiary. Podczas pełnej erekcji średnia długość penisa może wynosić od 14 do 15,5 cm. Na podstawie średnich długości penisa można przyjąć podział na: bardzo mały – mniej niż 11 cm, mały – pomiędzy 11, a 12,5 cm, średni – pomiędzy 12,5, a 17 cm, duży – pomiędzy 17, a 18,5 cm oraz bardzo duże powyżej 18,5 cm.
Zaś w stanie spoczynku średnia długość penisa wynosi 7,5 do 9 cm. I w tym przypadku można zastosować podział: mniej niż 4,5 cm – bardzo krótki, 4,5-6 cm – mały, 6-10,5 cm – średni, 10,5-12 cm – duży oraz powyżej 12 cm – bardzo długi.

Jak dobrze wybrać rozmiar prezerwatyw?

Rozmiary prezerwatyw są zróżnicowane pod kątem długości, ale przede wszystkim obwodu. Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie i rzetelnie zmierzyć obwód penisa. Każda firma produkująca i sprzedająca prezerwatywy podaje na opakowaniach średnicę w milimetrach (dlatego przy pomiarze należy zapisywać wynik w milimetrach!). Bardzo istotne jest, aby dobrać odpowiedni rozmiar prezerwatywy, ponieważ zbyt wąski może boleśnie uciskać penisa, zaś zbyt duży może się po prostu zsunąć. Dlatego trzeba koniecznie dokonać pomiarów, aby dobrze poznać rozmiar swojego penisa oraz kupować tylko takie prezerwatywy, które rzeczywiście pasują. Nie należy się kierować nazwą marki, bo być może akurat ten producent ma mniejszą skalę rozmiarów. Nie należy się także kierować fantazją przy wyborze prezerwatyw. Jeżeli Tobie lub Twojej partnerce spodoba się konkretna prezerwatywa, ale nie spełnia ona wymagań co do wielkości, poszukajcie innej marki, która oferuje podobne, ale w dobrym rozmiarze.
Źle dopasowana prezerwatywa może mieć nieprzyjemne skutki. Może po prostu nie spełnić swojej funkcji, wywołać dyskomfort podczas zbliżenia lub nawet zostać w partnerce, co może wymagać konsultacji ginekologicznej.

Uczulenie na prezerwatywy

Przy zakupie prezerwatyw należy również kierować się komfortem stosowania. Jeżeli któryś rodzaj prezerwatyw nie odpowiada Tobie lub partnerce, warto je zmienić. Może również zdarzyć się tak, że prezerwatywy danego producenta wywołają alergię. Dlatego też można zapoznać się z materiałem z jakiego została wykonana prezerwatywa. U niektórych mężczyzn lub kobiet występuje uczulenie na lateks.
Uczulenie na lateks do złudzenia przypomina infekcje narządów płciowych, więc dość trudną ją rozpoznać. Jednak są pewne charakterystyczne objawy, które mogą pomóc zdiagnozować takie uczulenie.

Po pierwsze – objawy pojawiają się natychmiast po zetknięciu z lateksem.

Po drugie – objawy występują nie tylko na narządach płciowych, ale na każdej części ciała, która miała styczność z alergenem. Łatwo można sprawdzić, czy jest się uczulonym na lateks, kładąc prezerwatywę na innej części ciała niż penis czy pochwa.

Po trzecie – po rozpoznaniu nadwrażliwości na lateks należy niezwłocznie stawić się u alergologa celem potwierdzenia przypuszczeń.
Jeśli lekarz zdiagnozuje alergię na lateks trzeba będzie zastanowić się nad zmianą metody antykoncepcji. Warto również przed każdą wizytą u lekarza informować o uczuleniu, aby nie używali oni lateksowych rękawiczek lub przyrządów medycznych. Zapobiegnie to niepotrzebnemu wywoływaniu reakcji alergicznej.